środa, 17 kwiecień 2013 18:07

Apple: marka i... nic więcej?

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Od kilku ładnych lat na całym świecie trwa moda na produkty spod znaku Apple (w ostatnich miesiącach mocno daje się ona we znaki również w Polsce). Moda trudna dla mnie do wytłumaczenia: wszak wyroby amerykańskiego giganta są droższe od podobnych (jeśli chodzi o specyfikację) propozycji konkurencji. Ba, patrząc na niektóre z produktów Apple'a, trudno oprzeć się wrażeniu, że są one zupełną pomyłką. A jednak - czego by ten koncern nie stworzył, niejako z miejsca staje się hitem. Jak to możliwe?

Dlaczego kupuję Apple'a? Bo to Apple.

Będąc w szkole podstawowej sprzęt Apple znałem tylko z opowieści i notek w pismach komputerowych. Traktowałem je trochę jak niemające wiele wspólnego z rzeczywistością legendy. Baśni zaczęły nabierać realnych kształtów w liceum, kiedy to jedna z koleżanek poinformowała mnie, że nie może pogadać ze mną za pomocą komunikatora GG, gdyż nie ma komputera klasy PC, a Maccintosha. Pamiętam tę sytuację jakby zdarzyła się wczoraj. Zapytałem wówczas: "Nie wolałabyś zwyczajnego pecta? Byłby znacznie tańszy (jedyne 2 tysiące złotych przy 8 tysiącach wydanych na produkt Apple'a) i lepiej sprawdziłby się w naszych warunkach (nieograniczona dostępność aplikacji, kompatybilność ze wszystkimi urządzeniami itd.)". "Nie - bo to jest Apple - on jest lepszy" - usłyszałem w odpowiedzi. Dlaczego lepszy? W czym lepszy? Tego już się nie dowiedziałem.

Od tamtej pory minęło sporo czasu i wiele się zmieniło. Wzrosła również popularność Apple'a w naszym kraju. Wkroczył pod strzechy Polaków pod różnymi postaciami: iPhone'ów, iPodów, iPadów i Bóg wie "i-czego" jeszcze. Ale oczywiście nie tylko my ulegliśmy magii (bo trudno to inaczej nazwać) nadgryzionego jabłka.

Bez środków do życia, ale z iPodem!

Mam w Mińsku znajomą - typową białoruską dziewczynę. Swego czasu sporo korespondowaliśmy, stąd zdążyłem zapoznać się z (nietęgimi) możliwościami konsumpcyjnymi przeciętnej rodziny w tym kraju. Zachodnich marek jest tam jak na lekarstwo, bo raz, że wyroby Wielkiego Brata (Rosji) zdominowały tamtejszy rynek, a dwa, że mało kogo byłoby stać na europejskie dobra (nie wspominając już o amerykańskich!). Dla Apple'a znalazło się jednak miejsce. Do tego stopnia, że w świadomości Białorusinów nie istnieje produkt o nazwie "odtwarzacz mp3" - istnieje natomiast iPod...

Klucz do sukcesu Apple'a: dobre produkty czy świetny marketing?

Żeby nie było: celem tego wpisu broń Boże nie jest bojkot produktów Apple, wśród których z pewnością znajdziemy wiele wartościowych i godnych posiadania pozycji. Pisząc te słowa chciałbym zwrócić uwagę na siłę, jaka tkwi w dobrze zorganizowanym marketingu - który doprowadził do tego, że postrzegamy gadżety z jabłuszkiem jako wspaniałe, bijące na głowę konkurencję.

Chwała tym, którzy przed zakupem zastanowili się, zrobili porównanie z modelami innych producentów i uznali danego iPhone'a czy iPoda za najlepszą opcję. Innym (szczególnie tym, którzy traktują zakup produktów Apple'a z uwagi na rzekomy prestiż płynący z ich posiadania) polecam głębsze przemyślenie sprawy.

Piotr Niemarkowy

Prowadzeniem naszego Niemarkowego Bloga od kwietnia 2013 roku zajmuje się Piotr Niemarkowy - absolwent ekonomii, a prywatnie miłośnik smart shoppingu - potrafi godzinami analizować oferty sklepowe w celu dokonania optymalnego wyboru i, co najważniejsze, trafnego zakupu.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Ostatnio na Niemarkowym Blogu...

Polityka prywatności

Użytkowanie serwisu Niemarkowe.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie przez niego plików cookie (polityka cookies).

Sonda

Czy kiedykolwiek korzystałeś z oferty chińskiego sklepu internetowego?

Tak i jestem zadowolony(a) - 30%
Tak i żałuję - 5%
Nie, ale zamierzam - 20%
Nie i nie zamierzam - 45%

Wszystkich głosów: 20
The voting for this poll has ended on: czerwiec 30, 2013