środa, 10 kwiecień 2013 14:26

Zapraszam do banku. Ale tylko z pieniędzmi.

Napisał 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Dziś zadzwoniła do mnie pani z banku, w którym mam konto. Żadna nowość - zdarza się to raz na miesiąc, może dwa. Mimo, że sam potrafię o siebie zadbać (a przynajmniej tak mi się zdaje) i na bieżąco monitoruję ich ofertę, podczas rozmów (niekiedy natrętnych z ich strony) staram się być uprzejmy i cierpliwy. W końcu to ich praca, a telefony to jedno z zadań, z których są rozliczani.

 "Dzień dobry, informuję Pana o możliwości przyjścia do banku. Z pieniędzmi."

Zwykle podczas rozmów z pracownikami banku jestem informowany o nowych produktach finansowych, zmianach w regulaminie, ewentualnie jestem proszony o przybycie do najbliższej placówki. I tak było tym razem. Jakże podobnie, a zarazem jakże odmiennie.

Na początku miła pani powiadomiła mnie o zbliżającym się terminie wygaśnięcia mojej lokaty (parę groszy na czarną godzinę - aczkolwiek w dobie cypryjskich rewolucji, trudno powiedzieć czy będą one w takiej chwili na mnie czekać ;) ). I super - "dbają o klienta" - pomyślałem. A guzik. To była jedynie informacja zmiękczająca grunt.

Wyobraźcie sobie, że zaproszono mnie do banku - jednak nie bez warunków. Padły słowa: "o ile posiada pan jakieś dodatkowe środki". Nie posiadam takowych, zapytałem więc czy mogę tak czy inaczej przyjść (oczywiście, że mogę, bo któż mi zabroni? zadałem pytanie raczej kierowany ciekawością odpowiedzi). "Miła pani" powiedziała, że w takim razie nie ma potrzeby i zakończyła rozmowę. 

Klient banku zdziwiony sytuacją. Klient banku zniesmaczony rozmową. Klient zniechęcony do swojego banku. Ale cóż - z punktu widzenia firmy pracownik wykonał swoje zadanie: danego dnia obdzwonił X osób, zaprosił do najbliższej placówki (koniecznie z pieniędzmi!) - zasłużył więc na premię. Dramat.

Ciekaw jestem Waszych doświadczeń z konsultantami telefonicznymi - zachęcam do zostawiania komentarzy!

Piotr Niemarkowy

Prowadzeniem naszego Niemarkowego Bloga od kwietnia 2013 roku zajmuje się Piotr Niemarkowy - absolwent ekonomii, a prywatnie miłośnik smart shoppingu - potrafi godzinami analizować oferty sklepowe w celu dokonania optymalnego wyboru i, co najważniejsze, trafnego zakupu.

3 komentarzy

  • Link do komentarza Wiewiór wtorek, 16 kwiecień 2013 06:41 napisane przez Wiewiór

    Te telefony to jakaś masakra - kiedyś dzwonili tylko na domowy, a teraz i na komórce nie dają żyć.

  • Link do komentarza sentinel piątek, 12 kwiecień 2013 00:40 napisane przez sentinel

    To ja mam lepiej. Raz na 2-3 tygodnie list z ofertą pożyczki dla mnie z uwagi na to jak dobrym jestem klientem (czytaj spory ruch na koncie). Nie wystarcza nawet rozmowa z osobą, która podpisywała ze mną umowę otwierającą rachunek w tym banku. Nadal je dostaję.

  • Link do komentarza Marta czwartek, 11 kwiecień 2013 12:54 napisane przez Marta

    Skąd ja to znam - dzwonią do mnie (różni telemarketerze) 10 razy dziennie :) Odsyłam w pieruny!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Ostatnio na Niemarkowym Blogu...

Polityka prywatności

Użytkowanie serwisu Niemarkowe.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie przez niego plików cookie (polityka cookies).

Sonda

Czy kiedykolwiek korzystałeś z oferty chińskiego sklepu internetowego?

Tak i jestem zadowolony(a) - 30%
Tak i żałuję - 5%
Nie, ale zamierzam - 20%
Nie i nie zamierzam - 45%

Wszystkich głosów: 20
The voting for this poll has ended on: czerwiec 30, 2013